Hygge, czyli magia duńskiego szczęścia

Podziel się!

Czy wyobrażacie sobie, żeby zapalać świeczki do śniadania? Przygotowywać posiłek zawsze razem (z rodziną lub partnerem) a potem jeść go razem, ciesząc się chwilą? Duńczycy to potrafią i to oni wymyślili hygge (czyt. huga).

Hygge to licząca ponad 200 lat filozofia szczęścia, która szybko rozprzestrzeniła się na na całą Skandynawię. Od pewnego czasu to najlepiej sprzedający się duński towar eksportowy.

W księgarni znalazłam jednocześnie trzy książki poświęcone Hygge – wszystkie napisane przez Duńczyków. Ich autorzy przekonują, że pomimo iż to oni są oficjalnie najszczęśliwszym narodem na świecie, nie rezerwują sobie pierwszego miejsca na podium. Co więcej – chcą z nami dzielić się  swoim szczęściem, uczyć nas odnaleźć drogę do niego.

Kompas do szczęścia

Słowa „Hygge” nie da się przetłumaczyć na język polski, co więcej – nie da się go tak łatwo pojąć. Można je zrozumieć, kiedy pozna się lepiej Duńczyków.

To naród żyjący w zmiennym klimacie. Deszcz w Danii pada średnio 171 dni w roku a latem średnia temperatura to ok. 17 stopni. Zimą Duńczycy marzną bardziej, niż my. Dlatego szczęścia i przyjemności nauczyli się szukać pod ciepłym pledem i w przytulnym blasku świec, blisko rodziny.

Hygge to nie szczęście samo w sobie, ale sztuka szczęścia lub droga, która do niego prowadzi. Sami duńczycy nazywają hygge kompasem, który naprowadza ich do szczęścia. Hygge można znaleźć wszędzie, w każdym aspekcie naszego życia. Trzeba tylko wygospodarować sobie chwilę na przerwę. Hyge wtedy się pojawi, albo nie. Tak jak szczęście, ale z hygge jest jak ze szczęściem – można mu pomóc!

Kiedy to już się uda, można spędzać czas-hygge, doświadczać hygge-momentów i mieć dom, w którym czuje się hyggeling.

Hygge to sztuka tworzenia przyjaznej i przytulnej atmosfery.

Doświadczamy hygge, kiedy jesteśmy zrelaksowani na tyle, żeby móc cieszyć się chwilą, miłymi drobnostkami dnia codziennego.

Język hygge

Hyggować – tak na polski można przetłumaczyć słowo, którym Duńczycy określają przytulne chwile, w których „hyggują”.

Hyggeligere – bardziej, mocniej, wyżej.

Hygge om - „hygować się” o kogoś – otulać go kocem, albo podawać ulubioną herbatę.

Hygge sic – spędzać czas, hyggeling.

Wyłącz komórkę, bądź z rodziną

Duńskie rodziny średnio dwie godziny dziennie poświęcają na byciu ze sobą, na rozmowy. W tym czasie wyłączają telefony, komputery. Są tu i teraz, razem, cieszą się szczęściem takim, jakie im przypadło w udziale.

Dom hygge

Do domu hygge chce się wracać. Jest ciepły i przytulny. W domu hygge zimą czekają ciepłe skarpety, miękke poduszki, koce i kojące ciepło aromatycznych świec. To nie one decydują o szczęściu. To tylko narzędzia, które pomagają odnaleźć szczęście w chwili, bo najważniejsze jest to, co mamy wewnątrz.

W takim domu o hygelling decydują 3 elementy – miejsce dla gości, nastrojowe oświetlenie, drobna przekąska.

Lampki hygge – to coraz lepiej znany nam Polakom sznur świecących kuleczek.

Duńczycy robią takie sznury samodzielnie. Instrukcję na wykonanie lampek hygge zamieszczają w swoich podręcznikach. Wykorzystują do tego sznur lampek ledowych i piłeczki pimpongowe. Delikatnie, nożykiem nacinają piłeczkę po piłeczce. Przez nacięcia wkładają do środka ledowe żarówki.

Nie porównuj, odpuść

Dyrektor Instytutu Badań nad szczęściem w Kopenhadze Mike Wiking w swojej książce „Hygge -klucz do szczęścia” tak opisuje „Manifest Hygge”. Składa się na niego atmosfera ( świeczki zamiast światła elektrycznego); bycie tu i teraz; poczucie przyjemności; odrzucenie podziału na „ja” i „ty” - jest „my”; poczucie wdzięczności za tę chwilę; rezygnacja z rywalizacji i poddanie się harmonii. Żeby poczuć hygge, trzeba zrobić sobie przerwę – poczuć komfort. Należy się odprężyć, uspokoić i poczuć, że miejsce, w którym się znajdujemy, to nasze najbezpieczeniejsze schronienie.

Gdzie jest Twoje hygge?

Marie Tourell Soderberg w swojej książce „Hygge – duńska sztuka szczęścia” radzi sporządzenie listy drobnych rzeczy, ulotnych chwil, które sprawiają, że czujemy szczęście. Kiedy ta lista będzie już gotowa, trzeba na nią popatrzeć i spróbować wychwycić z niej to, co łączy elementy listy. Tam trzeba szukać swojego hygge.

Czuj się tak, jak u siebie

Kiedy Duńczycy hyggują, przyjmując innych czy goszcząc u przyjaciół, chcą czuć się bezpiecznie i swobodnie. Rolą gospodarza jest zadbać, by goście czuli się jak u siebie. W sensie dosłownym. Duńczycy nie czują się urażeni, kiedy ich goście rozkładają się na kanapie lub otwierają kuchenny kredens po to, żeby wziąć sobie z niego to, czego potrzebują.

Myślę, że na naszym gruncie to się szybko nie sprawdzi. Odwrotnie, niż w przypadku rady, którą znalazłam w książce Marie Tourell Soderberg. Udziela jej Dunka Marendine, mistrzyni tworzenia przyjaznej i przytulnej atmosfery w domu. Radzi:  „Kiedy goście wchodzą do mojego domu, staram się zorientować, jaki nastrój mają”. Przed zaparzeniem kawy czy herbaty, Marendine pozwala swoim gościom wybrać sobie kubek, z którego będą pili. Wyjaśnia: „To proste, mając u mnie swój ulubiony kubek, będą mogli czuć się, jak u siebie”. Wszystkie te zabiegi mają wpłynąć na stworzenie nastroju odpowiedniego do wspólnego „hyggowania”.

Hygge kalendarz

Marie Tourell Soderberg przekonuje, że hyggować można przez cały rok.

Wiosną – kiedy światło przejmuje władzę nad ciemnością, piją kawę ogrzewając się światłem słońca, zrywają kwiaty, umieszczają je w wazonie, ciesząc się ich pięknem.

Lato – czas bliskości i wakacji, jedzenia leniwego śniadania na tarasie, cieszenia się ogniskiem rozpalonym wieczorem, w gronie przyjaciół.

Jesień – zaczynają od przygotowania zapasu ciepłych świec, wyjęcia ciepłych pledów. Ta pora roku zachęca do cieszenia się swoimi czterema ścianami, czytaniem książek i nieśpiesznym gotowaniem.

Zima – to czas, w którym Duńczycy hyggują, spędzając wolne chwile z bliskimi, przyjaciółmi, w przytulnych wnętrzach, oświetlonych lampkami, wtulają w ciepłe kapcie, przykrywają miękkim pledem, rozkoszując się chwilą.

Komentarze  

# HyggeDANKA 2017-05-01 12:19
Byłam w Danii, podobało mi się, nie znam Duńczyków, ale żyję jak oni szczęśliwie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
# hyggeRenata 2017-05-01 12:23
Bardzo ciekawie opisałaś duńskie hygge. W Norwegii jest podobnie tylko zamiast hyggelig mówi się koselig:) Pozdrawiam majowo!:)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
# NatblueNatasha 2017-05-01 22:28
Duńskie pojęcie szczęścia jest bardzo interesujące. Wspaniałe, że poświęcają mu tyle uwagi. :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

Do góry

Ta strona używa tzw. cookies. Ustawienia możesz zmienić w preferencjach przeglądarki.