Podziel się!

 

Na tytuł „witaminy życia” , naturalna lewoskrętna witamina C, zasłużyła sobie w zupełności. Chroni przed nowotworami, dba o jędrną skórę. Bez niej trudno utrzymać zdrowe stawy i ścięgna.

Podziel się!

 

Niejednokrotnie  podejmowałam postanowienie – od jutra kończę ze słodyczami i przechodzę przez cukrowy detoks. I tym razem już musi się udać. Silnej woli wystarczało mi zwykle maksymalnie na 3-4 dni, Wygrywała z nią nagła chęć zjedzenia szarlotki (bo przecież jest niedzielne popołudnie...) czy czekolady ( bo przecież gorzka ma dużo magnezu, więc jest zdrowa).

Kiedy stawałam twarzą w twarz z nałogiem i nadchodził ten krytyczny moment, przegrywałam. Do czasu! ;)

Podziel się!

Banan czy ananas? Jakość czy przystępna cena? Supermarket czy eko-warzywniak? Wy też macie takie dylematy? W odpowiedzi na to pytanie i znalezieniu złotego środka może pomóc poznanie składów list znanych jako „Dirty dozen” (parszywy tuzin) i „Clean fifteen” (czysta piętnastka). Listy obiegły cały świat. Na ich temat mówi się i pisze. W Polsce nadal zbyt mało.

Amerykanie dokładnie przebadali 53 najpopularniejsze warzywa i owoce na obecność nawozów i pestycydów. Na tej podstawie stworzyli listę „Dirty dozen” (parszywy tuzin) i „Clean fifteen” (czysta piętnastka). Na liście „Dirty dozen” znalazły się warzywa i owoce o najwyższym składzie chemikaliów. Kupując je należy uważać, wybierać tylko te ze znaczkiem eko. Do pozycji z „czystej piętnastki” możemy mieć większe zaufanie. Obecność warzyw czy owoców na tej liście sugeruje, że nie musimy szukać ich odpowiednika – eko, bo są z reguły mniej skażone.

Do góry

Ta strona używa tzw. cookies. Ustawienia możesz zmienić w preferencjach przeglądarki.